Kto dziś zdecyduje o moim szczęściu,? Bóg już rzucił kośćmi, Szłam przez życie myśląc,że moje poranki zawsze będą takie same, Ale wydarzyło się coś nieprzewidzianego!
Kuźź ale mi łeb pęka, Krew mi leci z nochala przez ten durny katar i mi grardlo zaraz wybuchniee ... Ja nie chce być choraa,jutro miaam jechać do babci Zrobnila sernik .!!!
Kto dziś zdecyduje o moim szczęściu,? Bóg już rzucił kośćmi, Szłam przez życie myśląc,że moje poranki zawsze będą takie same, Ale wydarzyło się coś nieprzewidzianego!