Reklama
#346438 21.10.2009 18:02:09
Czasem poprostu mam dołą i takie myśli przychodzą mi do głow xD Dlatego lepiej nie pozwolić mi dużo rozmyślać xD
#346441 21.10.2009 18:03:15
Myśl nie przeszkadzam Aga xD

Kto dziś zdecyduje o moim szczęściu,?
Bóg już rzucił kośćmi,
Szłam przez życie myśląc,że moje poranki zawsze będą takie same,
Ale wydarzyło się coś nieprzewidzianego!
#346447 21.10.2009 18:05:54
W ogóle czytałam, że dwaj nastolatkowie (17 i 15 lat) zamordowali bezdomnego, bo wisiał im 70 groszy... Zatłukli go kijami na śmierć...
#346452 21.10.2009 18:07:21
Jeny u mnie z bloku z dachu szczeniakami i kociętami żucali jeden mi spadł na głowe 

Kto dziś zdecyduje o moim szczęściu,?
Bóg już rzucił kośćmi,
Szłam przez życie myśląc,że moje poranki zawsze będą takie same,
Ale wydarzyło się coś nieprzewidzianego!
#346551 21.10.2009 18:57:18
Ale to jest temat o smutnych wiadomościach tu sie smucimy. Na niewiarygodne.pl pisali że dzieci zamordowali jakiegoś człowieka, bo chciały zobczyć jak wygląda od środka 
#346557 21.10.2009 19:02:49
no dobra ale panduleczka wyraźnie powiedziała że z panfu
Dobra to ja wtedy z.....
Dobra to ja wtedy z.....
#346603 21.10.2009 19:22:12
Ja oglądałam jak szczeniaka wywalili z auta jechali 30 na godzinę

Kto dziś zdecyduje o moim szczęściu,?
Bóg już rzucił kośćmi,
Szłam przez życie myśląc,że moje poranki zawsze będą takie same,
Ale wydarzyło się coś nieprzewidzianego!
#347120 22.10.2009 15:50:49
30 km/h to mało Zitta.
Rozumieńm co najmniej 70 km/h
Rozumieńm co najmniej 70 km/h
#347164 22.10.2009 16:17:18
Ale na korku że wpadł pod auto jak ruszyło przejechało go! 

Kto dziś zdecyduje o moim szczęściu,?
Bóg już rzucił kośćmi,
Szłam przez życie myśląc,że moje poranki zawsze będą takie same,
Ale wydarzyło się coś nieprzewidzianego!
Reklama
#347212 22.10.2009 17:20:28
Aha.
O jeny ale macie tematy ...
O jeny ale macie tematy ...
#347217 22.10.2009 17:24:28
Śmierć...Śmierć..Śmierć..Tylko o śmierci myślicie xDD
#347231 22.10.2009 17:40:17
No, trzeba się przyzwyczajać.
Może jutro, kogoś zabraknie... Nie wiadomo... :/
Może jutro, kogoś zabraknie... Nie wiadomo... :/
#347244 22.10.2009 17:52:15
Katex oby dody i tego błazna rapera!

Kto dziś zdecyduje o moim szczęściu,?
Bóg już rzucił kośćmi,
Szłam przez życie myśląc,że moje poranki zawsze będą takie same,
Ale wydarzyło się coś nieprzewidzianego!
#347519 23.10.2009 08:18:54
xD Zitta ty to masz pomysły xP Ja myśle że Katex bardziej chodziło o kogoś z nas, naszej rodziny..
#347819 23.10.2009 16:20:20
No właśnie.
Nigdy nic nie wiadomo...
Jak ktoś chce zobaczyć, jak nieludzcy są niektórzy ludzie to
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
Nigdy nic nie wiadomo...
Jak ktoś chce zobaczyć, jak nieludzcy są niektórzy ludzie to
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
wpis edytowany 23.10.2009 16:20:34
#347911 23.10.2009 18:04:35
Szook ... Pozatym... są jakieś nnot happy wiadomości ale z PANFU?
#349806 26.10.2009 13:58:29
Uwaga teraz coś na prawde smutnego.!
Dziś o 6.30 sąsiad mojej babci i dziadka sięm powiesił,
bił żonę,po ślubie w ty6m samym dniu ją uderzył,potem się to ciągneło.
Bił ją i bił...
Groził,że jak to wyjdzie na jaw się powiesi,jezdzil ze sznurem.
Uciekła do wloszech,muwila,ze za pracą,on się zgodził.
Uciekła,wysłała pozew o rozwód.
Wszystko wyszło na jaw,było to kilka lat temu.
Była we Włoszech znalazła se faceta,bogatego i wgl.
Tydzień temu ich syn Dwaid się ożenił...
Ona przyjkechała na ten ślub,nie spotkała się z Cześkem..<tym sąsiadem babci..co j ą bił>
Jak pojechali po syna i jego żonę,nie weszła do domu stała na drodze.
On był tylko w kościele,potem wrócil; do domu,żeby się znią nie spotkać.
Minoł tydzień,dziś o 6.30 powiesił się..
Moja mama to zobaczyła gdy pojechała do babci na kawe<oni też mieszkają w Mielcu>...
Dziś o 6.30 sąsiad mojej babci i dziadka sięm powiesił,
bił żonę,po ślubie w ty6m samym dniu ją uderzył,potem się to ciągneło.
Bił ją i bił...
Groził,że jak to wyjdzie na jaw się powiesi,jezdzil ze sznurem.
Uciekła do wloszech,muwila,ze za pracą,on się zgodził.
Uciekła,wysłała pozew o rozwód.
Wszystko wyszło na jaw,było to kilka lat temu.
Była we Włoszech znalazła se faceta,bogatego i wgl.
Tydzień temu ich syn Dwaid się ożenił...
Ona przyjkechała na ten ślub,nie spotkała się z Cześkem..<tym sąsiadem babci..co j ą bił>
Jak pojechali po syna i jego żonę,nie weszła do domu stała na drodze.
On był tylko w kościele,potem wrócil; do domu,żeby się znią nie spotkać.
Minoł tydzień,dziś o 6.30 powiesił się..
Moja mama to zobaczyła gdy pojechała do babci na kawe<oni też mieszkają w Mielcu>...
#349810 26.10.2009 14:00:14
To prawdaa..?
#349812 26.10.2009 14:01:01
A co jabym kłamała nie.!!!!
Jeszcze o takim czymś...
Przynajmniej w środe nie pójde do sql,bo się wybieram na pogrzeb...
A zapomniałam dodać,znalazła go jego synowa...
Jeszcze o takim czymś...
Przynajmniej w środe nie pójde do sql,bo się wybieram na pogrzeb...
A zapomniałam dodać,znalazła go jego synowa...
wpis edytowany 26.10.2009 14:02:46
Reklama