Reklama
#299393 04.08.2009 08:44:52
No! Ale to by było
#299466 04.08.2009 13:23:11
No! To dobry pomysł na kontynuacje historyjki
Ciekawe co na to Ella...
#299673 04.08.2009 22:33:38
Nie mam pomysłu, dajcie natchnienie! Albo narazie tak...(szczerze to tamta 3 cz. była pisana na szybko, ta będzie jeszcze krótsza XD)
Ella nie mogłą zapomnieć o tym zajściu. Nie spała po nocach. Max ją KOCHA? Przecież są tylko przyjaciółmi...i w dodatku z Ellą zerwał Samuel. Dowiedziała się, że chodził z prawie każdą pandą, flirciarz jakich mało. Ella uświadomiła sobie kogo naprawdę kocha...Maxa! Do diabła! To niemożliwe!
*******************************************************************************
Wtedy wszedł Max. Ella natychmiast do niego podeszła. Powiedziała tak:
-Max, jaaa...Przepraszam.To co stało się dwa dni temu...
-Nie obwiniaj się!-szybko odpowiedział Max-Przecież nie mogłaś wiedzieć, że coś do ciebie czuje.
-Ale nie oto chodzi!-wtrąciła Ella.
-Więc o co!?-zdziwił się Max.
-Cóż...jaa, tak naprawdę...odwzajemniam twoje uczucie...do diabła, czasy się zmieniają!
Chłopiec i dziewczyna nie mogą się już "tylko" przyjaźnić.
-Masz rację...-Max pogłaskał Elle po policzku, poczym ich usta zetknęły się ze sobą.
-Kocham Cię!-Powiedziała cichutko Ella
-Ja ciebie też.- odpowiedział Max.
*************************************************************************************
Niestety, los najwyraźniej nie chciał by Ella i Max byli razem.
Miesiąc później w życiu Maxa pojawiła się wesoła, piękna i nieśmiała szatynka.
Jak myslicie? Co dalej? ^^ A i Max nie kochał Samuela, zostali jednak arcywrogami.
Edit:
A jak chcecie śmieszne to tak:
każda z foumowiczek moze byc obecna dziewczyna Samuela! Narazie stawiam na .... pauline! Bez urazy...
Ella nie mogłą zapomnieć o tym zajściu. Nie spała po nocach. Max ją KOCHA? Przecież są tylko przyjaciółmi...i w dodatku z Ellą zerwał Samuel. Dowiedziała się, że chodził z prawie każdą pandą, flirciarz jakich mało. Ella uświadomiła sobie kogo naprawdę kocha...Maxa! Do diabła! To niemożliwe!
*******************************************************************************
Wtedy wszedł Max. Ella natychmiast do niego podeszła. Powiedziała tak:
-Max, jaaa...Przepraszam.To co stało się dwa dni temu...
-Nie obwiniaj się!-szybko odpowiedział Max-Przecież nie mogłaś wiedzieć, że coś do ciebie czuje.
-Ale nie oto chodzi!-wtrąciła Ella.
-Więc o co!?-zdziwił się Max.
-Cóż...jaa, tak naprawdę...odwzajemniam twoje uczucie...do diabła, czasy się zmieniają!
Chłopiec i dziewczyna nie mogą się już "tylko" przyjaźnić.
-Masz rację...-Max pogłaskał Elle po policzku, poczym ich usta zetknęły się ze sobą.
-Kocham Cię!-Powiedziała cichutko Ella
-Ja ciebie też.- odpowiedział Max.
*************************************************************************************
Niestety, los najwyraźniej nie chciał by Ella i Max byli razem.
Miesiąc później w życiu Maxa pojawiła się wesoła, piękna i nieśmiała szatynka.
Jak myslicie? Co dalej? ^^ A i Max nie kochał Samuela, zostali jednak arcywrogami.
Edit:
A jak chcecie śmieszne to tak:
każda z foumowiczek moze byc obecna dziewczyna Samuela! Narazie stawiam na .... pauline! Bez urazy...
wpis edytowany 04.08.2009 22:43:11
#299678 04.08.2009 22:47:30
Teraz tak...o kim historyjkę?
Ta część, którą potem napisze będzie ostatnia więc...chociaż tematy podawajcie! Założe temat "historyjki Panduleczki1". Może ktoś jeszcze sie skusi na pisanine??
Ta część, którą potem napisze będzie ostatnia więc...chociaż tematy podawajcie! Założe temat "historyjki Panduleczki1". Może ktoś jeszcze sie skusi na pisanine??
wpis edytowany 04.08.2009 22:48:13
#299764 05.08.2009 11:54:21
HIstoria o miłości!
To jakaś klątwa, że na panfu codziennie ktoś mówi "Szukam chłopaka" mi "Szukam Dziewczyny" i to horror!
#299772 05.08.2009 12:19:33
Ja dziewczyną Samuela? 
Mogłoby być śmiesznie
Mogłoby być śmiesznie
Reklama
#302251 11.08.2009 14:28:35
Katex piątej części nie trzeba.
#302332 11.08.2009 17:00:43
Ja też nie lubię o miłości i szukam chłopaka, ale inni lubią. Teraz zbieram zamuwienia na historię o kimś! XD 
#302722 12.08.2009 12:16:35
Spoko Katex, już będe pisać.
Wybierz jeszcze temat i ok.
Wybierz jeszcze temat i ok.
#302920 12.08.2009 17:46:12
albo coś o nightwood..... ( Ps u mnie pada deszcz i jest słońce .... są DWIE!! bardzo mocne tęcze ....
)
#303960 14.08.2009 20:50:32
Horror, robi się XD
Tylko się nie wciągnij
Tylko się nie wciągnij
#304002 14.08.2009 21:42:01
V część...
Bo nie przeżyjecie.
Cóż, szatynka nazywała się <dowiesz się w swoim czasie
> .
Kochała przygodę, wiecznie przebywała w parkach, lasach, nad jeziorami...
Max zakochał się w nie od piwerwszego wejżenia, czyli wtedy...
****************************************************************************
Max i Ella opalali się na plaży...
-Max, idę po coś do picia, przynieść ci też?-powiedziała Ella.
-Może...koktajl bananowy?-powiedział Max.
-Ok.-Odpowiedziała Ella i poszła do barku.
Tymczasem Max wstał z koca i podszedł do brzegu. Odwrócił się w prawo i ujżał, ją...
Piękną Szatynkę z czerwoną różą przypiętą do włosów. Miała na sobie tęczowe bikini.
Obróciła się w lewo, ujżała go (Maxa
) i zaśmiała się pod nosem.
Max zaczął rozmowę:
-Cześć, nie widziałem Cię wcześniej na panfu polskim, skąd jesteś?
Ona: <heh, on jest chyba jakiś powalony...-pomyślała> Yyyy... z Paryża.
Max:Acha, Pewnie dlatego masz na szyji naszyjnik z wieżą Eifla?
Ona: Taak...<zaraz uzna, że się pomylił, bo mam torbkę z flagą angielsą...
>
Wiesz...Chyba nietrudno się domyślić chłoptasiu, skoro trzymam przed sobą bilet z Paryża.
I napewno nikt się nie skapnie, bo mam francuski akcent <żall mi tego gostka>.
Max: Fakt, sorcia, jakoś nie zwracałem uwagi. A w ogóle, moge poznać imię zacnej pani?
Ona: Zacnej pani? <świr, psychol jakiś> Czekałam kiedy łaskawie "spytasz" <śmiech>. Diana.
Max: Acha. Słuchaj Diana... <Boshhh, jaka ona jest śliczna! Nie daj się zwieść Max, nie daj!>
Diana: Co??? Dość. Powiedz, o co ci, kurde, kaman!
Max: Nic, nic....
Diana: Maxuelu drogi! Mam dość marnowania czasu na takie rozmówki, mam 9 pokój w hotelu DE PLAZA **** jakby co, acha, zadzwoń czasem...<pisze numer na kartce i wręcza Maxowi>
****************************************************************************************
Ella wróciła z barku. Max już do końca dnia nie odezwał się do niej. Nie do wiary! Chyba się zakochał! Znowu...Ehh...<bbbuuuuuuuuufffffffffffffffff, ziemia się zatrzęsła>
**********************************************************************************
-Co to!?-Wrzasnął Max.
-Strzelanka! Strzelanka! Tam leży...o MATKO! To moja...O BOŻE!...
-Ella...kto!?
-Moja...<płacz>...twoja...<płacz>....Momo....<płacz>...PRZYJACIÓŁKA! Eva!

-Ella, spokojnie <powstrzymuje łzy>....wszystko będzie OK.
*************************************************************************************
Niestety, Max się mylił, to nie była ostatnia strzelanka.
Dalsze losy naszych <już teraz trzech> bohaterów juz niebawem.
Muszę zrobić VI część...to prawie jak uzależnienie od pisania...


Bo nie przeżyjecie.
Cóż, szatynka nazywała się <dowiesz się w swoim czasie
Kochała przygodę, wiecznie przebywała w parkach, lasach, nad jeziorami...
Max zakochał się w nie od piwerwszego wejżenia, czyli wtedy...
****************************************************************************
Max i Ella opalali się na plaży...
-Max, idę po coś do picia, przynieść ci też?-powiedziała Ella.
-Może...koktajl bananowy?-powiedział Max.
-Ok.-Odpowiedziała Ella i poszła do barku.
Tymczasem Max wstał z koca i podszedł do brzegu. Odwrócił się w prawo i ujżał, ją...
Piękną Szatynkę z czerwoną różą przypiętą do włosów. Miała na sobie tęczowe bikini.
Obróciła się w lewo, ujżała go (Maxa
Max zaczął rozmowę:
-Cześć, nie widziałem Cię wcześniej na panfu polskim, skąd jesteś?
Ona: <heh, on jest chyba jakiś powalony...-pomyślała> Yyyy... z Paryża.
Max:Acha, Pewnie dlatego masz na szyji naszyjnik z wieżą Eifla?
Ona: Taak...<zaraz uzna, że się pomylił, bo mam torbkę z flagą angielsą...
Wiesz...Chyba nietrudno się domyślić chłoptasiu, skoro trzymam przed sobą bilet z Paryża.
I napewno nikt się nie skapnie, bo mam francuski akcent <żall mi tego gostka>.
Max: Fakt, sorcia, jakoś nie zwracałem uwagi. A w ogóle, moge poznać imię zacnej pani?
Ona: Zacnej pani? <świr, psychol jakiś> Czekałam kiedy łaskawie "spytasz" <śmiech>. Diana.
Max: Acha. Słuchaj Diana... <Boshhh, jaka ona jest śliczna! Nie daj się zwieść Max, nie daj!>
Diana: Co??? Dość. Powiedz, o co ci, kurde, kaman!
Max: Nic, nic....
Diana: Maxuelu drogi! Mam dość marnowania czasu na takie rozmówki, mam 9 pokój w hotelu DE PLAZA **** jakby co, acha, zadzwoń czasem...<pisze numer na kartce i wręcza Maxowi>
****************************************************************************************
Ella wróciła z barku. Max już do końca dnia nie odezwał się do niej. Nie do wiary! Chyba się zakochał! Znowu...Ehh...<bbbuuuuuuuuufffffffffffffffff, ziemia się zatrzęsła>
**********************************************************************************
-Co to!?-Wrzasnął Max.
-Strzelanka! Strzelanka! Tam leży...o MATKO! To moja...O BOŻE!...
-Ella...kto!?
-Moja...<płacz>...twoja...<płacz>....Momo....<płacz>...PRZYJACIÓŁKA! Eva!
-Ella, spokojnie <powstrzymuje łzy>....wszystko będzie OK.
*************************************************************************************
Niestety, Max się mylił, to nie była ostatnia strzelanka.
Dalsze losy naszych <już teraz trzech> bohaterów juz niebawem.
Muszę zrobić VI część...to prawie jak uzależnienie od pisania...
wpis edytowany 14.08.2009 21:45:36
Reklama
