Reklama
#415063 17.01.2010 16:43:56
Najpierw ja rozmowę telefoniczną
Ella: Cześć Max z tej strony Ella jak tam u ciebie???
Max: Smutno mi bez ciebie a jak u ciebie spotkałaś już jakieś gwiazdy w Bollywod??
Ella: Bardzo dużo.Trudno że nie mieszkasz w Bollywod tylko w Teepanda.
Max: Racja
Ella: Max drogi przyjacielu zapomniałam ci powiedzieć mam chłopaka jak się cieszę
Max: Aaa...e to...super!!!
Ella: Racja za tydzień wychodzę za niego za mąż.
Max: Łał...tak wcześnie (przełyka ślinę)
Ella: On jest gwiazdą potem jedziemy do Pand Vegas a już mamy bilety.
Max A jak ma na imię?
Ella: Miktor
Max: Dziwne imię (śmiech)
Ella: O widać że zadrościsz
Max: Bo ja...cię kocham
Ella: Max!!!Ja dużej nie mogę wiesz ja nie chcę wyjść za mąż ja chcę pieniądze!!!
Max: Ella ty tak nigdy nie robiłaś
Ella: Tak to prawda lecz niestety jestem wampirem pieniężnym(Pewnie ten Maxsiorek że ja to wierzba-pomyślała)
Max: O mój boże muszę się zabić(odcina sobie palce słychać krzyki)
Ella: Max!!!Max!!!Uspokój się niestety ale...(odłożono słuchawkę
Dobra teraz make ove
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
Ella: Cześć Max z tej strony Ella jak tam u ciebie???
Max: Smutno mi bez ciebie a jak u ciebie spotkałaś już jakieś gwiazdy w Bollywod??
Ella: Bardzo dużo.Trudno że nie mieszkasz w Bollywod tylko w Teepanda.
Max: Racja
Ella: Max drogi przyjacielu zapomniałam ci powiedzieć mam chłopaka jak się cieszę
Max: Aaa...e to...super!!!
Ella: Racja za tydzień wychodzę za niego za mąż.
Max: Łał...tak wcześnie (przełyka ślinę)
Ella: On jest gwiazdą potem jedziemy do Pand Vegas a już mamy bilety.
Max A jak ma na imię?
Ella: Miktor
Max: Dziwne imię (śmiech)
Ella: O widać że zadrościsz
Max: Bo ja...cię kocham
Ella: Max!!!Ja dużej nie mogę wiesz ja nie chcę wyjść za mąż ja chcę pieniądze!!!
Max: Ella ty tak nigdy nie robiłaś
Ella: Tak to prawda lecz niestety jestem wampirem pieniężnym(Pewnie ten Maxsiorek że ja to wierzba-pomyślała)
Max: O mój boże muszę się zabić(odcina sobie palce słychać krzyki)
Ella: Max!!!Max!!!Uspokój się niestety ale...(odłożono słuchawkę
Dobra teraz make ove
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
wpis edytowany 17.01.2010 20:03:39

I love hajdasz <3 :***
#415096 17.01.2010 17:02:58
ddziwna ta rozmowa XD
#415104 17.01.2010 17:11:56
I to tak poprostu sie skończy - Max pogrąrzony w skrajnej rozpaczy i Ella z jakimś miktorem? xDDD
#415281 17.01.2010 19:13:50
ja bym to zakończyłaa tak,że max sięgnie po noz do tapet i se podetnie nadgarstki,prawdziwy dramacik xpp
#415334 17.01.2010 19:55:04
Wiesz mogę zmienić a nawet zmieniłam to jest Triller teraz xDD
wpis edytowany 17.01.2010 20:04:18

I love hajdasz <3 :***
#415378 17.01.2010 20:16:16
Spadłam z krzesła jak to przeczytałam xD
#415413 17.01.2010 20:41:25
No co mila chciała dramat więc...Guziec czyli fajne jak spadłaś z krzesła xDD 
Jak ja sama to przeczytałam to ciągle patrzyłam się xDD
Jak ja sama to przeczytałam to ciągle patrzyłam się xDD

I love hajdasz <3 :***
#415427 17.01.2010 20:49:16
Zmieniłaś, jak dowiedziałaś się, że nie najlepsze? Wybacz, ale pracę się oddaję niezmienną. A co do mnie, to ja już dzisiaj oddam.
#415446 17.01.2010 21:09:04
Ale dramat ! xDD
Czekam z chęcią na inne xDD Mam nadzieję, że czytając nie będzie nudy ! ^^
Czekam z chęcią na inne xDD Mam nadzieję, że czytając nie będzie nudy ! ^^
#415588 17.01.2010 23:23:04
flora szczerze mówiąc masz dużo błędów gramatycznych i interpunkcyjnych. A ja już napisałam swoje, niestety krótkie, opowiadanie.
Wesoły Obóz
Otóż, na wakacje szukając informacji o pewnej grze, natknęłam się na owe forum. Szybko się z wszystkimi zaprzyjaźniłam, a najbliższe były mi Milusia i Agusia – i nadal są.
Minęły już dwa tygodnie lekcji, weekend już trwał, a słońce wesoło świeciło. Niebo było nieskazitelne – bez żadnej chmurki. Akurat spotkałam się z Miluką i Agą. Panda Agusia zaprosiła nas do swojej chatki. Na środku była wielka, czarna kanapa a wokół wiele ozdób i niezbędnych rzeczy. Po podłodze przykrytą dywanem biegały Bolisie.
Po kilku minutach gościnności w chatce życzliwej pandy, wpadłam na pomysł – na obozowanie! Dziewczyny zgodziły się na nocleg w dżungli i popędziłyśmy do Kiosku nad Basenem. Trzeba było kupić rzeczy niezbędne, jak śpiwór, smakołyki, gitara oraz wiele innych „rupieci”... Rozglądałyśmy się po sklepie, w tym Milusia odwracała głowę raz w stronę żelków, a raz w tortilli. Dostrzegła kurczaka i zapytała:
- Mogę kurczaka?
- Nie! Kurczaka nie! - Krzyknęłam, obawiając się problemu z podłączeniem do gniazdka mikrofalówki w puszczy, gdyby kurczak zrobił się zimny.
- A tortillę? - Zapytała ponownie.
- Cóż, na twoją odpowiedzialność... - Po wahaniach nastrojów pozwoliłam na to, żeby moja towarzyszka zyskała ryzyko rozchorowania się.
Przebrałyśmy się szybko w wygodne buty i bluzy. Wyszłyśmy ze sklepu zadowolone jak królik, kiedy dostaje przysmak. Przy brzegu basenu wspięłam się pod górkę, gdy nagle usłyszałam za sobą plusk wody. Okazało się, że Agusia poślizgnęła się, a gdy próbowała temu zapobiec, pociągnęła Milusię za koszulkę i tak stały się ofiarami basenu. Po drodze, zmierzając w kierunek dżungli ukrytej w „teleskopie”, osuszyłyśmy się przy wulkanie. Milusia karmiła Agusię jogurtem zawzięcie, podczas gdy ja patrzyłam na zachodzące słońce.
Gdy dziewczyny się już ostudziły, popędziłyśmy do dżungli. Rozłożyłyśmy swoje śpiwory i plecaki koło siebie, pod drzewem. Przeszłyśmy przez tajemne przejście do miejsca znanego wielu pandom. Było to miejsce otoczone bujnymi drzewami, była to jakby wysepka wśród zieleni, na której znajdowała się wielka czaszka. Zasiadłyśmy i zaczęłyśmy śpiewać różne piosenki. Milusia, kiedy to jeszcze wyznawała jogurt, zaśpiewała o tym piosenkę. Ja zagrałam na gitarze o jeżu Tuptusiu, a Agusia zanuciła Józka z Bagien.
Po pysznej zabawie, zmęczone, wróciłyśmy i opowiadałyśmy sobie straszne historie. Naprawdę zmęczone, wpełzłyśmy pod śpiwory i spałyśmy, dopóki nie rozbudziły mnie gadanie Milusi. Bidulka zafascynowana śniła o jogurcie trochę za głośno i wyrwała mnie z mojego snu o mnie, gdy przejęłam kontrolę nad światem. Postanowiłam więc zrobić żart Agusi i korzystając ze swojej Magicznej Mocy, zamieniłam się w pająka.
Lekko tknęłam Agusię, a ta jak szalona zaczęła ganiać po dżungli. Goniłam ją, ukrywając swój śmiech. Wróciłam do swojego łóżka, iż moja towarzyszka nie zauważyła, że mnie nie ma. Oczywiście wydawało się , że jej to się śniło, chociaż działo się to naprawdę.
Rankiem „wróciłyśmy do cywilizacji” i zjedliśmy ostatecznie śniadanie w restauracji. Każda z nas przyznała, że to była nasza największa przygoda na Panfu.
Wesoły Obóz
Otóż, na wakacje szukając informacji o pewnej grze, natknęłam się na owe forum. Szybko się z wszystkimi zaprzyjaźniłam, a najbliższe były mi Milusia i Agusia – i nadal są.
Minęły już dwa tygodnie lekcji, weekend już trwał, a słońce wesoło świeciło. Niebo było nieskazitelne – bez żadnej chmurki. Akurat spotkałam się z Miluką i Agą. Panda Agusia zaprosiła nas do swojej chatki. Na środku była wielka, czarna kanapa a wokół wiele ozdób i niezbędnych rzeczy. Po podłodze przykrytą dywanem biegały Bolisie.
Po kilku minutach gościnności w chatce życzliwej pandy, wpadłam na pomysł – na obozowanie! Dziewczyny zgodziły się na nocleg w dżungli i popędziłyśmy do Kiosku nad Basenem. Trzeba było kupić rzeczy niezbędne, jak śpiwór, smakołyki, gitara oraz wiele innych „rupieci”... Rozglądałyśmy się po sklepie, w tym Milusia odwracała głowę raz w stronę żelków, a raz w tortilli. Dostrzegła kurczaka i zapytała:
- Mogę kurczaka?
- Nie! Kurczaka nie! - Krzyknęłam, obawiając się problemu z podłączeniem do gniazdka mikrofalówki w puszczy, gdyby kurczak zrobił się zimny.
- A tortillę? - Zapytała ponownie.
- Cóż, na twoją odpowiedzialność... - Po wahaniach nastrojów pozwoliłam na to, żeby moja towarzyszka zyskała ryzyko rozchorowania się.
Przebrałyśmy się szybko w wygodne buty i bluzy. Wyszłyśmy ze sklepu zadowolone jak królik, kiedy dostaje przysmak. Przy brzegu basenu wspięłam się pod górkę, gdy nagle usłyszałam za sobą plusk wody. Okazało się, że Agusia poślizgnęła się, a gdy próbowała temu zapobiec, pociągnęła Milusię za koszulkę i tak stały się ofiarami basenu. Po drodze, zmierzając w kierunek dżungli ukrytej w „teleskopie”, osuszyłyśmy się przy wulkanie. Milusia karmiła Agusię jogurtem zawzięcie, podczas gdy ja patrzyłam na zachodzące słońce.
Gdy dziewczyny się już ostudziły, popędziłyśmy do dżungli. Rozłożyłyśmy swoje śpiwory i plecaki koło siebie, pod drzewem. Przeszłyśmy przez tajemne przejście do miejsca znanego wielu pandom. Było to miejsce otoczone bujnymi drzewami, była to jakby wysepka wśród zieleni, na której znajdowała się wielka czaszka. Zasiadłyśmy i zaczęłyśmy śpiewać różne piosenki. Milusia, kiedy to jeszcze wyznawała jogurt, zaśpiewała o tym piosenkę. Ja zagrałam na gitarze o jeżu Tuptusiu, a Agusia zanuciła Józka z Bagien.
Po pysznej zabawie, zmęczone, wróciłyśmy i opowiadałyśmy sobie straszne historie. Naprawdę zmęczone, wpełzłyśmy pod śpiwory i spałyśmy, dopóki nie rozbudziły mnie gadanie Milusi. Bidulka zafascynowana śniła o jogurcie trochę za głośno i wyrwała mnie z mojego snu o mnie, gdy przejęłam kontrolę nad światem. Postanowiłam więc zrobić żart Agusi i korzystając ze swojej Magicznej Mocy, zamieniłam się w pająka.
Lekko tknęłam Agusię, a ta jak szalona zaczęła ganiać po dżungli. Goniłam ją, ukrywając swój śmiech. Wróciłam do swojego łóżka, iż moja towarzyszka nie zauważyła, że mnie nie ma. Oczywiście wydawało się , że jej to się śniło, chociaż działo się to naprawdę.
Rankiem „wróciłyśmy do cywilizacji” i zjedliśmy ostatecznie śniadanie w restauracji. Każda z nas przyznała, że to była nasza największa przygoda na Panfu.
Reklama
#415650 18.01.2010 05:23:09
Uhu,fajna historia i prawdziwa ; D
Jogurt . . .
Ta . . . Flora to się nie trzyma kupy,kto normalny by zrobił coś takiego . ?
-Max,pobuieram się . !
-O to muszę się zabić . !
i jak ci to wygląda . ?
Wszystko jest robione na szybko,a trzeba jeszcze pocierpieć,widać,że się nie znasz na dramatach xpp
Jogurt . . .
Ta . . . Flora to się nie trzyma kupy,kto normalny by zrobił coś takiego . ?
-Max,pobuieram się . !
-O to muszę się zabić . !
i jak ci to wygląda . ?
Wszystko jest robione na szybko,a trzeba jeszcze pocierpieć,widać,że się nie znasz na dramatach xpp
#421068 22.01.2010 15:50:10
Świetne Lunka ! Długo musiało ci to zając, oczywiście pisanie tej pracy. Ja czytałam ją 5 minut.
#421307 22.01.2010 17:52:22
Nie długo, potrafię napisać ok. 230 słów na minutę. Kiedy następne zadanie?
#421379 22.01.2010 18:15:44
Jeszcze dam trochę czasu ... ;P
#423568 24.01.2010 12:17:42
Powiedzmy do środy, potem kolejne zadanie (tylko najpierw je wymyślę, ale chyba już mam ;PP)
To nie ma sensu. Jest mało osób. Na razie wstrzymuję tek konkurs...
To nie ma sensu. Jest mało osób. Na razie wstrzymuję tek konkurs...
Reklama
Ten temat jest zamknięty - nie można dodawać nowych wpisów.