Wiesz ona mi nie pozwala wyciągnąć może za 2 tygodnie jak podrosną
ona na mnie piszczy i mnie dziabnęłą ok ide jeść!

Kto dziś zdecyduje o moim szczęściu,?
Bóg już rzucił kośćmi,
Szłam przez życie myśląc,że moje poranki zawsze będą takie same,
Ale wydarzyło się coś nieprzewidzianego!