Skacze skacze ciągle skacze a jam kotek sobie płacze bo na drzewku się schowałem ale ciękim i się ciągle wywalałem nagle szyszka w pysk mi poszła i ja kotek jak to kotek po udziałach w tych mamrotach już za płotek uciekałem i już się psu schowałem

Kto dziś zdecyduje o moim szczęściu,?
Bóg już rzucił kośćmi,
Szłam przez życie myśląc,że moje poranki zawsze będą takie same,
Ale wydarzyło się coś nieprzewidzianego!